Przesilenie wiosenne - jak żyć?

Wolne obroty Wiosna

Ostatnio, w sumie od ponad miesiąca czuję się coraz gorzej. Całkowity brak energii, smutek, bóle całego ciała. Wstanie rano z łóżka graniczy z cudem. Najchętniej bym z niego nie wychodziła i przespała ten czas. Pobudka dopiero w kwietniu? Super! 

Nie zauważyłam nawet, że dzisiaj jest równonoc wiosenna. Może to wszystko przez co ostatnio przechodzę jest po prostu przesileniem? Na pewno jest też depresją i brakiem klapek na oczach, przez co trochę inaczej ostatnio patrzę na świat. Ale przyznaję się bez bicia, że w ostatnich tygodniach dość poważnie zmiotło mnie z życiowej planszy. Boję się, że zawalę wiele ważnych dla mnie rzeczy... 

Czym jest równonoc wiosenna? 

Niektórzy ten okres nazywają przesileniem wiosennym. Występuje 2 razy do roku na każdej półkuli. Kiedy na jednej jest przesilenie wiosennej, na drugiej jest jesienne. Zmiany pór roku związane są z wędrówką Ziemi wokół Słońca i kątem padania promieni słonecznych na równik. Po równonocy wiosennej nie nastaje od razu piękna pogoda i chyba to jest najgorsze. Raz pada śnieg, potem znowu świeci piękne słońce i wszystko wygląda jakby budziło się do życia. Wtedy zaczynamy myśleć już o grillu czy położenia się na kocyku na plaży i w tym momencie znowu uderza śnieżyca... 

Dawno, dawno temu, kiedy obchodziłam jeszcze Dzień Wagarowicza, albo topiłam Marzannę,  było jakoś tak bardziej znośnie. Czasem można było już w morzu popływać, ognisko zrobić... Potem było już tylko gorzej, aż do pogodowego rollercastera. To doskonale oddaje moje huśtawki nastroju, ale naprawdę wolałabym już stabilną, ciepłą i słoneczną wiosnę z najpiękniejszym odcieniem zieleni wokół. 


Przesilenie wiosenne - jak je przetrwać?

Im bardziej chwiejna pogoda, tym gorzej możemy się czuć. Jestem wrażliwcem, nie tylko emocjonalnym. Reaguję również na zmiany pogody. Boli mnie głowa, wszystko mnie boli. Jestem zmęczona, rozdrażniona, smutna, zła. Przede wszystkim czuję potworne zmęczenie i ból głowy. 

Przed nadejściem wiosny nasza odporność drastycznie spada. Jesteśmy narażeni na częstsze infekcje. Stąd wzrost przypadków grypy. Osoby zmagające się z depresją, odczuwają o wiele bardziej wszystkie symptomy chorobowe i to naprawdę jest do bani. Tyle wysiłku włożonego w terapię, leki, codzienne funkcjonowanie, a koniec końców i tak czujesz się jak gówno... 

Jest więcej słońca, dłuższego dnia i wtedy chcemy też zrobić więcej. Nie jesteśmy na to przygotowani po zimie i zaczyna się spadek wszystkiego - przede wszystkim przemęczenie. 

Przesilenie wiosenne powinno trwać około 3 tygodni. Jednak osoby z depresją, po operacjach i długotrwałych chorobach, ciężko i dużo pracujące przechodzą stan osłabienia o wiele dłużej i w większym nasileniu. 

Jak o siebie zadbać w tym czasie? Na pewno znasz odpowiedź. Zdrowa dieta, więcej ruchu, przebywanie na świeżym powietrzu, łapanie słońca, suplementacja witaminy C i D3. Fajnie, kiedy można sobie pozwolić na odpoczynek, zwolnienie tempa. Może być to godzina więcej snu, albo chociaż 15 minutowa drzemka w ciągu dnia. Skupienie się na tym, co się lubi robić. (Ja bardzo lubię spać :). 

Dla mnie to wszystko jakoś się nie zgrało. To nie jest dobry czas na ładowanie baterii i atak depresji. Ale to nigdy nie jest dobry czas, kiedy wychodzi się jakby ze stanu hibernacji. 

Więc jeśli wszystko jest procesem, wiosna też... I trzeba się rozruszać, jak po długim śnie. Czekam z niecierpliwością na lepszy czas. Wiosna to moja ulubiona pora roku. Bardzo motywuje mnie do działania. 

A Wy jak sobie radzicie? Może znacie jakieś magiczne sposoby, o których nie wiem? 


Komentarze