Jak odpocząć, gdy nie można wyjść z domu

Jak uzyskać spokój i poczuć więcej energii? 


Pamiętacie mój artykuł o odpoczynku po pracy umysłowej? Dzisiaj też chciałabym poruszyć temat odpoczynku, ale trochę z innej perspektywy i w zupełnie innych realiach. 

Odpoczynek na kwarantannie

Kiedy nie można wyjść z domu, a wszystko już zostało posprzątane i lśni. Kiedy cały Netflix już dawno jest obejrzany, książki z półki wstydu przeczytane, puzzle ułożone, chleby upieczone, Kiedy już wszystko, co tylko zdołaliśmy wymyśleć, zostało zrobione, a nie dokuczają nam jakieś paskudne dolegliwości typu gorączka i kaszel, warto przypomnieć sobie o sobie i zadbać odrobinę relaksu dla naszej mózgownicy i ciała. 

To nie jest pomysł tylko na kwarantannę, ale taka prawda, że dzięki wirusowi zyskaliśmy trochę więcej czasu dla siebie. Tych kilka niezbyt skomplikowanych metod pomoże nam odpocząć po całym dniu pracy zdalnej, odciążyć spięte ciało i zminimalizować stres. Większość z tych czynności poznałam na terapii. Niektóre wyszperałam w Internecie, a inne same do mnie przyszły, na przykład kiedy przeglądałam Facebooka. 

Sposoby na odpoczynek dla ciała i umysłu

1. Relaksacja

Pomaga niwelować skutki stresu, czyli wszelkie napięcia w ciele, objawy somatyczne (bóle głowy, brzucha) oraz trudnych emocji. Dobrze działa przy zmaganiu się z depresją, lękami czy zaburzeniami snu. 

Relaksacja jest prosta i nie wymaga dużo czasu, ale ważna jest systematyczność i nie zniechęcanie się. Jedyne czego nam trzeba do relaksacji to dobre chęci, ciche miejsce i około 20 minut wolnego czasu. Można się położyć albo siedzieć. Ważne żeby było nam wygodnie, a pozycja którą zajmiemy sprzyjała rozluźnieniu. 

Podczas relaksacji skupiamy się na głębokim i spokojnym oddechu. Staramy się wyciszyć i skupić na teraźniejszości. Technik relaksacji jest wiele, ale ja opiszę tylko te, które znam i regularnie stosuję. 


Trening autogenny Schultza

Moja przygoda z relaksacją i medytacją zaczęła się właśnie od tej metody. Technika ta redukuje stres, niepokój i lęk. Polega na wprowadzaniu organizmu w stan głębokiego odpoczynku i regeneracji poprzez napinanie kolejnych partii mięśni w całym ciele i skupianiu się na odczuwaniu jego ciężkości i ciepła. Można ten stan porównać do hipnozy. Korzystanie z relaksacji Schultza pomaga osiągnąć stan odprężenia i spokoju. Zmniejsza także napięcie mięśni, pogłębia oddech, pomaga w zasypianiu. Dla przykładu wrzucam tutaj nagranie treningu autogennego od Klaudii Pingot (SpecBabki), która towarzyszy mi od kilku miesięcy: 


2. Medytacja

Mindfulness

Medytacja także jest formą relaksacji, ale tutaj bardziej skupiamy się na oddechu i świadomości.
W medytacji to nie relaksacja jest celem. Jednak pojawia się ona jako efekt uboczny naszych działań. Pewnie kojarzycie pewien rodzaj medytacji pod nazwą mindfulness. Jest to technika ćwiczenia uważności, która ugruntowuje nas w tu i teraz. Tak, jest modna, ale za to skuteczna. Więcej o wpływie ćwiczenia uważności na organizm i psychikę poczytacie na Strefie Psyche SWPS
Czasem korzystam z tej metody, ale jeszcze nie wychodzi mi to zbyt dobrze. Tutaj również potrzebna jest systematyczność i niezniechęcanie się. 



Medytacja wdzięczności, koherencja serca

Nie będę się zbytnio zagłębiać w tematy medytacji, bo nie jestem ekspertem w tej dziedzinie. Dopiero próbuję tych metod i mogę tylko powiedzieć, że są pomocne, piękne i naprawdę je polecam. Na samym początku najlepiej jest korzystać z medytacji prowadzonych. Łatwiej wtedy osiągnąć stan, kiedy w głowie nie pojawia się cały ciąg myśli. O medytacji najczęściej czytam tutaj. Często też korzystam z bezpłatnej aplikacji z muzyką do medytacji, która ułatwia też zasypianie. Nazywa się po prostu Muzyka do Medytacji. Piękne medytacje znajdziecie również na kanale YT Klaudii Pingot. Wracam tam, kiedy tylko mogę. 

Do medytacji tak naprawdę nie potrzebujemy jakieś wielkiej wiedzy, czy specjalnych pozycji i to najbardziej mnie zachęca. Potrzebujemy jednak dużo cierpliwości i dobrego nastawienia. Warto o tym pamiętać przy kolejnych próbach. 

3. Stretching

To gimnastyka, którą można bez problemu wykonywać w domu, polegająca na rozciąganiu poszczególnych partii ciała, najlepiej we współpracy z oddechem. Ćwiczenia rozciągające może wykonywać każdy, niezależnie od wieku. Jednak są pewne zasady. Wszystkie czynności wykonujemy do granicy bólu w wolnym tempie, pamiętając o oddechu. Przy ćwiczeniach napinamy mięśnie brzucha i pośladków, ściągając jednocześnie łopatki. Dla przykładu wrzucam trening najbardziej zbliżony do tego, który wykonuję na zajęciach:



 Nic do stracenia, warte spróbowania

Podane przeze mnie formy odpoczynku na pewno w części są trochę kontrowersyjne dla osób, które pierwszy raz stykają się z podobnymi tematami. Jednak trzeba przyznać, że metody te są w pełni bezpieczne i skuteczne. Kiedy nie możemy wyjść z domu, nie mamy tak naprawdę nic do stracenia, prawda?  Możemy zyskać odprężenie, dobre samopoczucie i poprawić trochę kondycję żeby po wyjściu z domu mieć siłę na nadrabianie zaległości. 

Tak naprawdę wszystkie formy relaksacji nie muszą być wykonywanie koniecznie w domu. 
Z doświadczenia jednak wiem, że tam najlepiej zacząć. Kiedy już wyjdziemy z domu, fajnie będzie skorzystać z formy medytacji w ruchu. 

Komentarze

  1. Ja właściwie najbardziej relaksuję się po za domem, na szlaku. W domu mi to nie wychodzi bo zawsze znajdę sobie jakąś robotę

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak najbardziej potwierdzam, że zaproponowane metody niosą w sobie dużo ładunku spokoju, chętnie się do nich odwołuję. :)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza