Znajomość języków a podróżowanie - co warto wiedzieć?



Czy wiesz, ile wystarczy znać języków obcych, by dogadać się niemal wszędzie w podróży? Wiele osób błędnie zakłada, że liczba ta oscyluje koło tysiąca, skoro na Ziemi w użyciu jest od  4,5 do 6 tysięcy różnych, żywych języków (ich klasyfikacja budzi dużo emocji w środowisku językoznawców). Jeśli weźmiemy pod uwagę także narzecza, dialekty oraz gwary to liczba ta wzrasta o dwa zera. A jednak - aby swobodnie podróżować i mieć możliwość porozumienia się, nawet w najdalszych zakątkach świata wystarczy znać… 16 języków obcych.

Właśnie tyloma językami posługuje się prawie 85% ludzkości, jako językami ojczystymi, ale także wychowując się w wielojęzykowym środowisku lub po prostu ucząc się kolejnego języka. Oznacza to, że jeśli chcesz zostać globtroterem wystarczy, że nauczysz się kilku języków obcych. Zwiększa to szanse na spotkanie osoby, z którą będziesz w stanie się porozumieć - czy to na Syberii, czy w amazońskiej dżungli.

Jakich języków warto się uczyć pod podróżowanie?

Najbardziej oczywistym  wyborem jest angielski. Tego języka obecnie uczy się około 3 miliardów ludzi. Nie wszędzie jednak mówi się nim na tyle płynnie, by się dogadać. Angielski na pewno przyda się podczas podróży po Europie, części Azji, Ameryce Północnej. Jednak w wielu egzotycznych zakątkach świata spotkanie kogoś, znającego go komunikatywnie może być problematyczne. Jakich więc języków warto się uczyć pod podróże?

Tu odpowiedź zależy od kierunków oraz sposobu podróżowania. Jeśli stawiamy na podróże z biurem podróży lub inne, w miarę zorganizowane formy - angielski może starczyć. Jeśli jednak wolisz nocować u przypadkowo poznanych ludzi, podróżować autobusami, autostopem albo pociągami - warto poznać inne języki. Zobacz, jak wygląda rozkład znajomości 4 (oprócz angielskiego) najpopularniejszych języków na świecie.

Jakimi językami mówi się na świecie?

Językiem najczęściej używanym, jako pierwszym, jest mandaryński. Mówi nim około 2 miliardów ludzi, przynajmniej tak twierdzą władze Chin. Podróżując jednak po chińskich prowincjach można zauważyć, że zróżnicowanie jest znacznie większe. Mimo wszystko po mandaryńsku dogadamy się nie tylko w Chinach, ale także licznych dzielnicach chińskich w zachodniej Europie oraz Stanach Zjednoczonych. Chińscy emigranci są także obecni w krajach arabskich oraz w Afryce. Mimo wszystki język ten polecamy osobom fascynującym się kulturą Chin, a nie jako język przydatny w podróży.

Drugie miejsce, jeśli chodzi o języki ojczyste, przypada obecnie hiszpańskiemu. Mówi nim około pół miliarda ludzi. Wiele osób uczy się go także jako drugiego lub trzeciego języka. Rosnącą popularność hiszpańskiego widać także w Polsce, ilość osób uczących się go rośnie z roku na rok. Po hiszpańsku dogadamy się w 33 krajach, gdzie jest językiem urzędowym. Po hiszpańsku mówi się jednak w wielu innych zakątkach świata. Znają go np. mieszkańcy Indii, Stanów Zjednoczonych, Maroko lub Sahary Północnej. Hiszpański jest łatwy do nauki, warto go więc uwzględnić.

Kolejnym językiem, który zdecydowanie przyda się globtroterowi, jest arabski. Mówi nim około 300 milionów ludzi. Jeśli chcemy podróżować po Azji Mniejszej lub Afryce Północnej, będzie on nieodzowny. Nastawny się jednak na to, że język ten ma wiele dialektów, co może powodować problemy komunikacyjne. 

Na liście podróżnika nie powinno także zabraknąć rosyjskiego. Choć jest to język ojczysty dla około 150 milionów ludzi, to jednak nadal stanowi dobrą bazę do komunikacji w krajach byłego Związku Radzieckiego. Jeśli ciągnie Cię na wschód - nie ma rady, trzeba nauczyć się cyrylicy!

Gdzie uczyć się języków obcych?

O ile kursy angielskiego nie stanowią problemu, o tyle z chińskim lub arabskim może już być problem. Dlatego polecam kursy językowe w ESKK: https://eskk.pl/kursy-jezykowe/ Szkoła na oferuje naukę aż 16 różnych języków. Wszystko odbywa się korespondencyjnie, możesz więc uczyć się nawet w podróży.




Komentarze

  1. Wszystkiego dobrego na nowy rok!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawsze warto znać kilka zwrotów w lokalnym języku:) rozmówki będą na pewno w tym pomocne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedy wyjeżdżam, zawsze uczę się podstawowych zwrotów, mam ze sobą słownik. Kurs językowy jednak jest marzeniem.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz