Dorosłe Dzieci Alkoholików DDA

www.wolne-obroty.blogspot.com

 

Coraz częściej słyszę określenie Dorosłe Dzieci Alkoholików. Pojawia się w internecie, w telewizji, radio i chyba we wszystkich mediach, z których korzystam. Cieszy mnie bardzo ten wzrost świadomości ludzi żyjących w krajach, gdzie alkohol leje się strumieniami a wszelkie problemy zamiatane są pod dywan ozdobną miotełką. 

Dorastaliśmy w rodzinach dysfunkcyjnych. Ich środowisko wypaczyło nasze myślenie o nas samych i o otaczającym nas świecie. Widząc siebie w krzywym zwierciadle informacji i sygnałów dawanych nam przez naszych rodziców, uwierzyliśmy, że jesteśmy „nie w porządku”. Zostaliśmy pozbawieni naszej autentycznej tożsamości i zaczęliśmy szukać sposobów na dobre samopoczucie. Chociaż wyglądamy jak dorośli, nadal zachowujemy się jak dzieci i pozwalamy, aby inni mieli wpływ na nasze myślenie o sobie, nasze poczucie własnej wartości i nasze szczęście. Nasze nieprawidłowe myślenie było przyczyną tego, że podejmowaliśmy decyzje, które nas niszczyły. Dlatego też chcemy przestać poprawiać własne samopoczucie nieskutecznymi zachowaniami, nadużywaniem innych ludzi, seksem, substancjami odurzającymi, manią posiadania, manią sukcesu, pieniędzmi itp.
„12 Kroków dla Dorosłych Dzieci z uzależnieniowych i innych rodzin dysfunkcyjnych”
(wyd. Akuracik, Warszawa 1996)
Słowa przytoczone powyżej to wstęp chyba pierwszej polskiej strony o problemie DDA. Chcę zwrócić uwagę na ten problem ponieważ jest powszechny. Rozprzestrzenia się niczym zaraza. Wynosimy ze swoich domów rodzinnych to, czego zostaliśmy nauczeni i przekazujemy dalej. 



DDA nie jest chorobą ani wyrokiem na całe życie. To zespół cech, wyuczonego reagowania na różne życiowe sytuacje. Można z tym walczyć. Można to zmienić. Wymaga to jednak heroicznej pracy.

W rodzinach, w których pojawia się problem alkoholowy najbardziej poszkodowane są dzieci mimo tego, że alkoholizm jednego członka rodziny dotyka wszystkich. Cała rodzina narażona jest wtedy na nieustanny bardzo silny stres. Wszyscy wiemy, że stres może być początkiem wielu problemów zarówno fizycznych jak i psychicznych. 
Dzieci dorastające w rodzinach dysfunkcyjnych tak naprawdę nigdy nie mają szansy dorosnąć. Odczuwają skutki uzależnienia rodziców przez całe życie, często nie zdając sobie z tego sprawy. 

Wyszczególniono listę cech charakteryzujących ludzi z syndromem DDA:


Lęk przed utratą kontroli

+ staram się nie reagować zbyt emocjonalnie
+ lubie kiedy wszystko jest na swoim miejscu
+ czuję się zaniepokojony, kiedy mam świadomość, że nie panuję nad wszystkim
+ czułbym się znacznie lepiej, gdybym miał większy wpływ na to, co się dzieje
+ ktoś w mojej rodzinie nie panował nad sobą
+ w mojej rodzinie miała miejsce przemoc fizyczna
+ w mojej rodzinie chaos wybuchał zupełnie niespodziewanie

Lęk przed uczuciami

+ trudno mi wyrażać uczucia
+ często nie jestem świadom swoich uczuć
+ czasami myślę, że uczucia są wyłącznie ciężarem
+przeraża mnie, czego mógłbym się dowiedzieć, gdybym pozwolił sobie na
jakiekolwiek uczucia
+ w mojej rodzinie nie należało wyrażać uczuć takich jak: wina, skrucha, wstyd, lęk, radość, ból, miłość, złość, smutek

Lęk przed konfliktem

+ jeśli pojawia się konflikt, staram się rozładować sytuację
+ uważam, że konflikty są czymś złym i prowadzą do przemocy
+ za wszelką cenę staram się uniknąć konfliktu, dostosowuję się, zmieniam plany
+ konflikt w mojej rodzinie oznaczał przemoc
+ konflikt oznaczał, że ktoś się na kogoś wydzierał
+ w mojej rodzinie konflikt oznaczał, że ktoś mógł mnie opuścić fizycznie/emocjonalnie

Nadmiernie rozwinięte poczucie odpowiedzialności

+ mam skłonność do poczucia odpowiedzialności za wszystko
+ jeżeli trzeba wykonać jakąś dodatkową pracę, zgłaszam się na ochotnika
+ trudno mi odmówić, kiedy ktoś prosi mnie o pomoc
+ pomagałem wszystkim i troszczyłem się o wszystko w mojej rodzinie
+ w mojej rodzinie chwalono mnie, gdy zachowywałem się jak dorosły
+ to ja w mojej rodzinie fizycznie i emocjonalnie troszczyłem się o mojego ojca/matkę

Poczucie winy

+ czuję się winny za odczuwanie jakichkolwiek własnych potrzeb
+ często czuje się winny za bycie ciężarem dla innych
+ ciągle za wszystko przepraszam
+ przepraszam za rzeczy, które nie wymagają przeprosin
+ w mojej rodzinie ktoś zawsze był obwiniany
+ w mojej rodzinie to właśnie mnie obciążano odpowiedzialnością za rzeczy, za które nie powinienem odpowiadać
+ w mojej rodzinie brałem na siebie winę za to, czego nie popełniłem, po to jedynie, by zakończyć kłótnię

Niezdolność do odprężenia się oraz do spontanicznej zabawy

+ zabawa jest dla mnie trudnym zadaniem
+ kiedy ludzie śmieją się zbyt głośno, zaczynam odczuwać niepokój
+ w znacznej mierze jestem samotnikiem
+ mam skłonność, by nie śmiać się bez uprzedniego sprawdzenia, czy inni też się śmieją
+ w mojej rodzinie głośny śmiech oznaczał, że sprawy wymykają się spod kontroli
+ w mojej rodzinie, kiedy tylko odprężyłem się zawsze zdarzało się coś złego
+ w mojej rodzinie zabawa zawsze oznaczała picie

Ostra, bezlitosna samokrytyka

+ jestem dla siebie najsurowszym krytykiem
+ zbyt szybko się osądzam
+ jestem swoim najgorszym wrogiem
+ w mojej rodzinie nigdy niczego nie robiłem dobrze
+ naturalną reakcją na problemy w mojej rodzinie było obwinianie, "ciche dni" i odrzucenie
+w mojej rodzinie za każdy błąd ponosiło się straszne konsekwencje

Życie w świecie zaprzeczeń

+ nie stosuję żadnych zaprzeczeń
+ kiedy czuję się zagrożony, przyjmuję pozycję obronną
+ czasem wolę skłamać, niż przyznać się do popełnionego błędu
+ w mojej rodzinie nikt nie przyznawał się do tego, że ma jakieś problemy
+ w mojej rodzinie nigdy nie wiedziałem czego ode mnie chcą
+ w mojej rodzinie wszyscy staraliśmy się unikać zajmowania się naszymi problemami

Pozostawanie w roli ofiary

+ często czuję się bezradny
+ mam wrażenie, że cokolwiek bym nie zrobił, niczego to nie zmieni
+ zawsze sprzątną mi sprzed nosa to, czego potrzebuję
+ w mojej rodzinie miała miejsce przemoc fizyczna
+ w mojej rodzinie na porządku dziennym były wrzaski, krzyki, wzajemne obwinianie
+ w mojej rodzinie miało miejsce wykorzystanie seksualne

Zachowania kompulsywne

+ mam nałogowy (obsesyjny) stosunek do: punktualności, seksu, schludności, jedzenia, alkoholu, pracy, robienia zakupów, korzystania z podręczników autoterapeutycznych, gromadzenia majątku, hazardu, praktyk religijnych

Tendencja do mylenia miłości z litością

+ przyciągają mnie ludzie, którym mogę pomóc lub których mogę wyleczyć
+ mam skłonność do nawiązywania blizszych znajomosci z osobami, które zostały zranione lub są trudno dostępne
+ największą bliskość odczuwam wówczas, gdy komuś pomagam
+ w mojej rodzinie zawsze ktoś miał kłopoty
+ w mojej rodzinie byłem dla wszystkich powiernikiem
+ w mojej rodzinie być blisko kogoś, oznaczało pomagać mu

Lęk przed porzuceniem

+ odejście jest dla mnie niezwykle trudne
+ nienawidzę mówić "żegnaj"
+ pozostawałem w bliskich związkach o wiele za długo, niż powinienem
+ kiedy ktoś bliski wyjeżdża, boję się, że nigdy więcej go/jej nie zobaczę
+ w mojej rodzinie ojciec/matka odeszli prawie bez słowa
+ członkowie mojej rodziny pojawiali się i znikali bez specjalnego uprzedzenia, a ja musiałem się jakoś dostosowywać
+ w mojej rodzinie byłem pozostawiony sam sobie

Myślenie kategoriami "białe" lub "czarne"

+ gdy staję wobec jakiegoś problemu, trudno mi wymyśleć więcej niż jedno rozwiązanie
+ mam skłonność do myślenia w kategoriach dobro-zło
+ zawsze wydaje mi się, że tylko jedna odpowiedź jest prawidłowa
+ jeżeli ty masz rację, to ja napewno się mylę
+ życie w mojej rodzinie było albo martwą ciszą, albo piekielnym sztormem
+ w mojej rodzinie stale posługiwaliśmy się takimi terminami, jak: zawsze, nigdy, bezwzględnie, całkowicie

Zalegający żal

+ staram się unikać mówienia o swojej rodzinie
+ często myślę "przeszłość jest już zamknięta, nie warto się nią zajmować"
+ tak bardzo próbuję nie myśleć o przeszłości, a wciąż mnie ona prześladuje
+ pamiętam jak mówiono mi "nie denerwuj się"
+ w mojej rodzinie smutek był zabroniony
+ w mojej rodzinie smutek był uważany za przejaw słabości
+ kiedy opowiadam historie o mojej przeszłości, mam tendencję do odcinania się od swoich uczuć

Zdolność przetrwania

+ często czuję się jak bojownik, któremu udało się przetrwać
+ często mam wrażenie, że po tym, co przetrwałem w dzieciństwie dam sobie radę z każdą sprawą
+ w mojej rodzinie wróg był w domu
+ przetrwanie umożliwiła mi moja niezależność
+ nauczyłem się, że nie mogę na nikim polegać
+ pomimo moich gorących modlitw, nikt w mojej rodzinie nie przyszedł mi z pomocą

Zapoznanie się z tą listą może pomóc w określeniu swoich cech. Niektórzy uważają, że wszystko co ich dotyczy jest "dysfunkcyjne". Może warto jednak dokonać rozróżnienia na te cechy, które mogą być "obciążeniem" oraz na te, które mogą pomagać, być korzystne.

Za: T. Cermak, J. Rutzky "Czas uzdrowić swoje życie".
/Przytaczam ze strony http://koalkoholizm.pl/dda/



Często ludzie z syndromem DDA trafiają do psychiatry skarżąc się na depresję, nerwicę i różne symptomy chorobowe. Owszem, depresja też jest problemem ale wynika z czegoś konkretnego. I w tym momencie pojawia się diagnoza, skierowanie na terapię a razem z nią strach. Terapia, nazwanie niewyjaśnionych dotąd problemów przyczyniają się do uczucia niepokoju. Dorosłe dzieci nie lubią zmian a nagle okazuje się, że trzeba zmienić wszystko i świat wcale nie jest taki, jaki nam się wydawał do tej pory.

Poddanie się terapii jest nie lada wyzwaniem. To jakby ktoś wrzucił bombę do mieszkania, w którym żyjemy i wszystko trzeba budować na nowo - dosłownie. 

Nie jestem psychologiem ani psychiatrą i nie będę tu pisać naukowych artykułów. To temat szeroki i głęboki jak rzeka. Chciałam zwrócić uwagę na problem, który dotyczy naprawdę wielu ludzi. Jeśli ktoś chce zgłębić problem odsyłam TUTAJ i do wujka Google na początek. 

Jeśli utożsamiasz się z cechami dda i opisem, który tutaj przytoczyłam nie wstydź się pójść do psychiatry. Może być zupełnie inaczej. Warto dać sobie szansę na inne, lepsze życie i przestać uciekać od swojej przeszłości.


Ten wpis nie jest dla mnie łatwy. Zasłoniłam się trochę cytatami ale już dawno chciałam, żeby się tutaj pojawił i bardzo się z tego cieszę.


Komentarze

  1. Chyba każdy z nas wie jak alkoholizm jest w stanie wpłynąć na nasze zdrowie i życie ale oczywiście w sposób niekorzystny. Dlatego moim zdaniem udanie się do ośrodka leczenia https://detoksfenix.pl/ jest bardzo dobrym sposobem na to aby osoba uzależniona mogła wyjść z tych problemów.

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza