Urodzinowo - piszę tutaj już rok

Mam tu swoje miejsce od roku. Szału nie ma, tłumów nie ma ale co z tego? Kiedyś już pisałam, że dobrze mieć taki kącik gdzie można się schować, nie pędzić, nie robić nic na siłę. Piszę do Was od roku ze smartfona i przez to myślę, że jeśli się nie zniechęciłam to wszystko jest możliwe :).

Dzisiaj jest wielki dzień ponieważ piszę z mojego własnego komputera! Co za komfort! 

Więc teraz czas na małe-wielkie plany. Mam takie stare pudło, kupione 10 lat temu, podratowane przez informatyka z pracy. Tak sobie myślę, że jest to jedyna rzecz jakiej się dorobiłam? Może jedna z niewielu. Teraz trzeba mu dołożyć RAM-u i przeczyścić ale nie od razu Rzym zbudowano. Od dzisiaj mogę robić nadgodziny w domu. Zobaczymy jak to wyjdzie, bo wiadomo jak jest w domu - więcej rzeczy do rozpraszania i zawsze coś trzeba zrobić. Ale i tak najlepsze jest to, że już nie będę musiała się o nic prosić bo tego strasznie nie lubię, no i koniec z kombinowaniem na smartfonie :).

Wracając do bloga mam nadzieję, że to miejsce będzie się cały czas rozwijać i nigdy nie zabraknie mi tematów do pisania. Może nawet ktoś zacznie mnie czytać. A ja chciałabym pisać więcej i nie w pośpiechu. Te chwile, które zaliczają się do wolnych obrotów są na wagę złota. Celebruje je jak tylko mogę. Chciałabym nauczyć się robić lepsze zdjęcia (jestem w trakcie), zrobić wreszcie kurs tworzenia stron internetowych, grafiki i robić to co lubię.
To miejsce wciąż nie ma własnej domeny ale myślę, że na razie jest dobrze tak jak jest ale myślę o tym. 

Jutro wolny dzień ale w sumie tylko z nazwy bo teraz bawię się w zdalną pracę. Ale cieszę się niesamowicie, że podróż w obydwie strony nie zajmie mi ponad 2 godzin i rano nie będę musiała się aż tak bardzo śpieszyć. Czuję się jakby komfortowo w tej sytuacji. Szkoda, że nie można czasem tak normalnie popracować w domu i nie jechać do pracy. 

Teraz czas na urodzinowe piwo i trochę rozmyślań. Szczerze mówiąc to właśnie siedzę sama w domu i boję się moich myśli. Znów jest ten stan - rzucić wszystko i wyjechać. 
Nadzieja mnie nie opuszcza. Czasem mam trochę szczęścia. Jakaś Siła Wyższa musi mnie prowadzić skoro jeszcze tu jestem i cieszę się z tego.  

Cieszę się z tego, że nie zabrakło mi cierpliwości aby wciąż pisać, planować i tworzyć to miejsce. Chociaż jest chaotycznie to jestem z niego dumna. Fajnie jest obchodzić pierwsze urodziny :).



Komentarze