Urodzinowe rozmyślania 2



Piszę to dzień po moich urodzinach. 
Nie udało mi się do końca sprawić aby to był dobry, wyjątkowy dzień. Miałam oczekiwania, które nie mogły zostać zrealizowane. Mam wielki żal i bardzo mi smutno ale ten dzień czegoś mnie nauczył. 
Nie chcę już niczego oczekiwać od bliskich mi osób. Zawodzą i może ja wcale nie jestem im aż tak bardzo bliska. 

Wiem, że bardziej mogę liczyć tylko na siebie. Dlatego wzięłam urlop, kupiłam sobie prezent i chociaż się starałam żeby ten dzień był wyjątkowy. Jestem o rok starsza i mądrzejsza więc wiem, że już nie będę nikogo zadowalać na siłę, starać się ponad moje możliwości, oczekiwać akceptacji i zrozumienia ani liczyć na cokolwiek. Jeszcze mnie to wszystko cholernie boli ale jest jak jest i tego już nie zmienię. Zero wyrzutów sumienia.

Chciałam Wam przypomnieć, że warto robić sobie małe przyjemności, pozwolić sobie na trochę egoizmu i cieszyć się każdą najdrobniejszą rzeczą. Czas nie stanie w miejscu więc trzeba korzystać. 
A ja uczę się na swoich błędach i w końcu nie będzie takiej siły, która będzie w stanie mnie zatrzymać. 

Tak sobie teraz myślę, że przecież wiedziałam jak będą wyglądać moje urodziny. Pewnie rzeczy nigdy się nie zmienią ale nie można mieć nic na siłę. Mam to wszystko w głębokim poważaniu i chyba w końcu piszę to szczerze i z pełną świadomością. 

Komentarze