Dlaczego ogródki działkowe są nie tylko dla emerytów?

RODOS, ta nazwa kojarzy się zazwyczaj ze starszymi ludźmi, którzy uprawiają wszelkie możliwe warzywa bo na emeryturze ciężko jest. Prawda? Niekoniecznie...


Ogródki działkowe to miejsce, gdzie odnajdzie się prawie każdy. Prawie, bo trzeba jednak lubić zabawy w ziemi i przebywanie na świeżym powietrzu. Trzeba trochę siły, zawziętości i pomysłowości żeby "działkowanie" nie spustoszyło zbytnio portfela. 
Kawałek ziemi obsadzony trawą, kilka grządek, altanka albo nie i już można zacząć tworzyć swoje miejsce do przede wszystkim odstresowywania się. 

Działka to przede wszystkim doskonała okazja do ćwiczeń fizycznych, rozciągania się - kiedy trzeba pielić i siłowych - kiedy trzeba jakąś część przekopać. Przede wszystkim jest to doskonałe miejsce do relaksu, bo pracując zapomina się o problemach a wysiłek przyczynia się do wzrostu endorfin
Po ciężkiej pracy można sobie rozłożyć leżak i opalać się, co osobiście bardzo lubię. Można też grillować do woli aż nie będzie się mogło patrzeć na te wszystkie kiełbaski i karkówki. 
To doskonałe miejsce do spędzania czasu ze znajomymi. Grill, muzyka, piwko, wcześniej wspólna praca - w ten sposób wiosną i latem nikt nie tęskni za knajpami. No chyba, że ktoś jest urodzonym imprezowiczem i potrzebuje w każdy piątek i sobotę zrobić sobie wypad do klubu. Ja do takich ludzi nie należę i wcale mnie to nie cieszy. No i jeszcze jedno - można pić piwo w plenerze i nie dostanie się mandatu ;). Także zupełnie bezstresowo można oddawać się przyjemnościom.

Moja przygoda z działką zaczęła się bardzo dawno temu, kiedy rodzice taką kupili i nie wyszło z tego nic konkretnego. Sama też tego nie doceniałam. Wtedy jeszcze wolałam imprezy i knajpy. 

Kilka lat temu wszystko się zmieniło. Chętniej przebywam w otwartej przestrzeni, najlepiej zielonej. Dużo przyjemności sprawia mi sadzenie roślin i obserwowanie jak rosną. Niekoniecznie jestem przekonana do uprawiania warzyw na działce ale co do kwiatów to mam już pewnego fioła. 

Maciejki, nasturcje, lawenda i przede wszystkim słoneczniki stały się moimi ulubieńcami. Uwielbiam na nie patrzeć i wąchać. Zapach niektórych roślin wieczorem jest niepowtarzalny i człowiek jest po prostu szczęśliwy. Nie trzeba wtedy żadnych tabletek, terapii itp. Niedługo zacznie się sezon na sadzenie tulipanów i wtedy po prostu chyba oszaleję. 

Obecny ogródek działkowy uprawiamy razem z M. od roku. Gdyby nie nasi znajomi to pewnie zabrakłoby chęci, cierpliwości i siły, bo naprawdę dużo było do zrobienia. Cały sezon działkowy upłynął nam na doprowadzaniu wszystkiego do porządku. Zostało jeszcze mnóstwo rzeczy do zrobienia ale efekt jest zdumiewający i czasem gdy już siedzimy sobie wieczorem i odpoczywamy to jesteśmy po prostu dumne. Przed nami jeszcze wciąż dużo pracy i poprawek. Człowiek uczy się na błędach. Pewne rośliny trzeba będzie poprzenosić, z niektórych zrezygnować a jeszcze inne dołożyć. 
Mamy dużo starszych sąsiadów i nie obyło się bez spięć i kłótni ale coraz częściej widzę też młode osoby, całe rodziny z dziećmi. Ludzie też próbują tam mieszkać ale przepisy wciąż się zaostrzają i mimo niskich opłat jest to bardzo niepewne. 

Na przyszły rok mamy w planach na pewno rzędy słoneczników ozdobnych i jadalnych, lawendę, maciejkę, nasturcję a przede wszystkim tulipany ponieważ to moje ulubione kwiaty. 


Działkowanie polecam wszystkim, którzy lubią aktywnie wypoczywać, chcą mieć kawałek ziemi urządzony po swojemu i potrafią czerpać z tego duże pokłady radości. To zależy od nas samych czy będziemy mieli sam trawnik i kilka kwiatków czy grządki uprawne. Czy chcemy częściej odpoczywać czy jednak od czasu do czasu trochę się spocić. Tak czy siak relaks i dobra zabawa gwarantowane. Opłaty też nie są jakieś wygórowane. Wystarczy się złożyć ze znajomi raz na rok żeby jakoś bardzo tego nie odczuć. Ostatnio też przecież ciągle byłyśmy w rozjazdach i gdyby nie znajomi to nasz ogródek całkiem by zarósł i zmarnował się. Czasem im więcej tym naprawdę lepiej :). 

Myślę, że młodość do działkowania bardzo pasuje i nie razi w oczy. 
Coraz więcej osób w moim wieku chce cieszyć się spokojem, przyrodą i mieć swój kawałek ziemi. Ludzie chcą mieć po prostu kontakt z przyrodą po całych dniach spędzonych w murach.
Może dlatego, że mieszkania często są małe, że nie stać nas na super urlopy a miasto zawsze zakurzone i zatłoczone. Szukamy odskoczni od stresu, problemów i działka jest na to doskonałym pomysłem. Może stać się sposobem na spędzanie weekendów ale też pasją i czystą przyjemnością. 
Z pewnością nie jest to miejsce tylko dla emerytów. Nie jest nudne ani monotonne. Teraz częściej wychodzimy z domu i czujemy się o wiele lepiej po całym dniu spędzonym na działce niż przed telewizorem. Nawet jeśli pijemy piwo i grillujemy to i tak jest lepsze niż cały dzień w czterech ścianach. A przecież wiele razy tak było, że nigdzie się nie ruszałyśmy z domu. To naprawdę dobry pretekst do zmiany nawyków. Jesteśmy szczęśliwsze i tak niewiele do tego szczęścia potrzeba.

Mam nadzieję, że nikomu z nas jeszcze długo nie zabraknie zapału do tego miejsca. 


Komentarze

  1. Wiem o czym mówisz, bo moi rodzice maja taki ogródek w środku miasta. Ja nie jestem miłośnikiem plewienia i sadzenia, ale na leżaku chętnie posiedzę.
    Niestety ostatnio te ogródki stały się miejscem kradzieży (tez wyhodowanych owoców i warzyw) oraz dewastacji patologicznej młodzieży mieszkającej za ogrodzeniem. Ostatnio ukradli wszystko co rodzice wyhodowali a resztę zniszczyli 🙁

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas na szczęście spokój ale u rodziców strasznie kradli.

      Usuń
  2. Od kilku lat namawiam męża na taką działeczkę, ale jakoś na razie się opiera.

    OdpowiedzUsuń
  3. Taka działka może być świetnym miejscem, szczególnie jeśli ktoś mieszka w mieście. Dbanie o taki ogródek dla wielu jest sposobem na wyciszenie.

    OdpowiedzUsuń
  4. My właśnie zakupiliśmy własną działkę i powoli się urządzamy. Pierwsze kwiatki już rosną, a teraz przeglądamy małe domki letniskowe, by w wakacje móc spedzać tam całe dnie. Nie wiem tylko, czy rzeczywiście skończy się na małym domku, ponieważ jakby chciała zjechać się cała rodzina to się nie pomieścimy :D

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza