Marzenie o siedlisku


Mam takie marzenie, mały plan na przyszłość. Chciałabym aby moje życie zwolniło. Chciałabym przeprowadzić się na wieś.  Może to brzmieć trochę jak jakieś wariactwo ale ostatnio bardzo często o tym myślę. Nie lubię zgiełku miasta, nie chodzę po klubach, nie oglądam telewizji. Uwielbiam za to ciszę, spokój, naturę i wolność.


Myślę o tym ostatnio bardzo często w każdej wolnej chwili. Wyobrażam sobie, że już tam jestem. Czytam wiele różnych artykułów i wiem, że lekko nie będzie. Pomijam brak wykształcenia rolniczego i brak pieniędzy. Marzenia nie są od zamartwiania się. Łączą się za to z ciężką pracą. To akurat by mi się przydało.

Pamiętam, że kiedy byłam dzieckiem w każde wakacje jeździłam do babci na wieś. To naprawdę super wspomnienia i cieszę się, że mogłam tego doświadczyć. Byłam tam ostatnio po wielu latach i cieszyłam się jak dziecko. Wszystko było zaniedbane ale wspomnienia odżyły. Naprawdę chciałabym tam wrócić, chciałabym tam zostać. Wiem, że nie potrzebuję wiele do szczęścia i coraz bardziej duszę się w mieście.

Uwielbiam to uczucie kiedy wiem, że wszystko jest na swoim miejscu i jest tak jak powinno być. Dawno czegoś takiego nie czułam ale to uczucie jest warte wszystkiego.

Miejsce do założenia siedliska jest i czeka tylko na podjęcie działań, na odwagę. Osoba do zamieszkania razem jest, tylko czy również się odważy? Czy naprawdę tego chce? 

Więc teraz przeprowadzka na wieś będzie zajmować moje myśli i na pewno będę tutaj jeszcze pisać o bardziej technicznych i prawnych rzeczach. Z tego, co już wiem przeprowadzka na wieś nie jest taka prosta jeśli nie jestem rolnikiem. Nie wiem też jeszcze z czego się będę utrzymywać. 
W mojej głowie kłębią się już różne  pomysły. Produkcja nalewek, toników i olejków eterycznych z nasturcji i lawendy, mydełka lawendowe w ekologicznych opakowaniach i pisanie, pisanie i jeszcze raz pisanie. Myśląc bardziej przyziemnie, pewnie będę dojeżdżać do pracy do jakiegoś małego sklepu. 
Teraz marzenie trzeba przekuć w rzeczywistość. Nie wiem gdzie mnie to zaprowadzi ale mam nadzieję, że nie da się już tego zatrzymać i to będzie mój cel na powiedzmy najbliższe 10 lat, bo tyle czasu sobie daję. 


Komentarze

  1. Też spędzałam dzieciństwo na wsi i teraz dążę do tego, by moje marzenie o spokojnym, położonym blisko natury miejscu się spełniło. Powodzenia w realizacji Twoich zamiarów!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzieciństwo, do 12 roku zycia spędziłam na wsi. Magia - dziś dlatego tak szanuję przyrodę, zwierzęta. Ale mieszkając na wsi neikoniecznie to lubiłam. Teraz bardzo cenię i zwolniłabym, wlasnie na wsi.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz